Jarosław Jagieła


Bioskrypt w pracy nauczyciela kultury fizycznej.


Wystąpienie na Międzynarodowej Konferencji Naukowej:

Uwarunkowania rozwoju, sprawności i zdrowia.”

Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Częstochowie

10-11.12.2001.


Poniższym tekstem pragnę zainteresować czytelnika poznawczymi i praktycznymi korzyściami, jakie nauczyciel kultury fizycznej1 odnieść może z wykorzystania niektórych aspektów psychoterapii bioenergetycznej i analizy transakcyjnej. Pragnę żywić nadzieję, że tekst ten mieści się w nurcie integracji różnych dziedzin wiedzy, gdzie ludzkie ciało i psychika nie stanowią oddzielnych, czy wręcz wykluczających się obszarów.

Bioenergetyka2 jest sposobem rozumienia osobowości w terminach ciała i zachodzących w nim procesów energetycznych. Podstawowymi funkcjami życiowymi jest tu produkcja energii poprzez oddychanie i metabolizm oraz uwalnianie tej energii poprzez ruch. Determinuje to sposób w jaki człowiek radzi sobie w konkretnych sytuacjach życiowych. Z bioenergetyki wyrasta kierunek psychoterapii, który łączy pracę z ciałem z pracą umysłu. Ma służyć pomocom w rozwiązywaniu problemów emocjonalnych i rozwijaniu potencjalnych możliwości człowieka. Ogromną rolę odgrywa w tym kierunku psychoterapii identyfikacja wszelkiego rodzaju blokad emocjonalnych znajdujących swój wyraz w ciele. Fundamentalna tezą psychoterapii bioenergetycznej jest twierdzenie, że umysł i ciało tworzą funkcjonalną jedność tzn. to co dzieje się w psychice odzwierciedla się w ciele i na odwrót to, co dzieje się w ciele ujawnia się w psychice.

Analiza transakcyjna z kolei jest psychologiczną teorią ludzkiego zachowania wykorzystującą badania neurofizjologiczne Wildera Penfilda3 z Uniwersytetu McGill w Montrealu. Została zapoczątkowana i rozwinięta przez Erica Berne’a oraz grono jego współpracowników z Kalifornii. Jedno z głównych założeń tej teorii zakłada, że wszystko, co przeżyliśmy świadomie w naszym doświadczeniu zostaje dokładnie zapisane i zmagazynowane w naszym mózgu i może zostać w swoisty sposób „odegrane” w dowolnej chwili naszego zachowania.

Wiele wskazuje na to, że łączenie analizy bioenergetycznej z analizą transakcyjną okazuje się niezwykle płodnym poznawczo i efektywnym zabiegiem praktycznym. Wychodzimy w ten sposób naprzeciw postulatom teoretycznych ujęć holistycznych oraz strategii eklektycznych w rzeczywistej praktyce psychoterapeutycznej. Korzyści płynące z połączenia obu szkół psychoterapeutycznych najdobitniej ukazał Vincent Lenhard4.

Teoria analizy transakcyjnej – jak stwierdza sam E. Berne – jest zawiłym labiryntem wzajemnie połączonych i spójnych pojęć, po którym można się poruszać w dowolnym kierunku, zawsze napotykając na coś interesującegoi użytecznego5. Centralnym problemem zainteresowań analizy transakcyjnej jest badanie stanów ego (Ja-Rodzic, Ja-Dorosły, Ja-Dziecko), będących spójnym systemem myśli i uczuć, które manifestują się zespołami odpowiednich, bardzo konkretnych zachowań. Stany te, stanowią podstawę aktów komunikacyjnych między ludźmi, nazywanych transakcjami. Transakcje, jako jednostki działań społecznych, składają się z pojedynczych bodźców i pojedynczych reakcji werbalnych lub niewerbalnych.

Ważne i osobne miejsce w analizie transakcyjnej zajmuje koncepcja skryptu (script life). Skrypt jest realnie ukształtowanym, głównie poprzez programowanie rodzicielskie, planem życia jednostki uformowanym we wczesnym dzieciństwie. Przyjmuje się, ze proces ten kończy się zasadniczow 6 roku życia6. Aby można było mówić o skrypcie, muszą być obecne następujące czynniki: (1) nakazy rodzicielskie; (2) odpowiedni rozwój osobowości; (3) decyzje podjęte w dzieciństwie; (4) rzeczywiste ukierunkowanie się na pewną szczególną metodę osiągania sukcesu lub porażki; (5) przekonująca postawa7. Z fizjologicznego punktu widzenia programowanie oznacza ułatwianie, tj. wyznaczanie linii najmniejszego oporu. Z operacyjnego punktu widzenia oznacza, że dany bodziec wywoła – z wysokim stopniem prawdopodobieństwa – określoną reakcję. Z punktu widzenia fenomenologii programowanie rodzicielskie oznacza zdeterminowanie reakcji przez rodzicielskie nakazy, które niczym głosy nagrane na taśmie – można odtworzyć, przysłuchując się uważnie temu, co dzieje się we własnym umyśle8. Na obecnym etapie rozwoju tej teorii nie jesteśmy w stanie - z całą pewnością przynależną nauce - odpowiedzieć sobie na pytanie: czy każdy człowiek posiada skrypt ? Wiadomo jednak, w oparciu o dane kliniczne, że u bardzo wielu ludzi taki program życia się ujawnia i że skrypty są sztucznymi systemami ograniczającymi spontaniczność energetyczną jednostki, jej zachowanie oraz kreatywność. Dostrzec to można wyraźnie w pracy psychoterapeutycznej, że gdy u jednostki postępuje proces deskrypacji (tj. porzucanie swojego skryptu) ustępuje równocześnie uciążliwe i bardzo charakterystyczne napięcie pewnych grup mięśniowych, gdy natomiast skrypt jest zagrożony – np. niewłaściwymi interwencjami terapeutycznymi – mogą równocześnie pojawiać się niejednokrotnie bardzo ostre reakcje fizjologiczne.

Nie podejmując się przedstawienia całej, bardzo złożonej teorii formowania się skryptu, dodajmy tylko, że programowanie rodzicielskie w zasadniczy sposób decyduje o tym, czy w konsekwencji stajemy się ludźmi zwycięskimi, niezwycięskimi, czy wręcz przegrywającymi swoje życie. I choć koncepcja skrypty może sprawiać wrażenie wysoko wyabstrahowanej konstrukcji teoretyczne, to godzi się zauważyć, że znajduje ona bardzo konkretne - przy pewnej dozie kompetencji - zastosowanie praktyczne w obserwowalnych przez trenera czy nauczyciela kultury fizycznej zachowaniach swoich podopiecznych. Za jeden z wielu nasuwających się tu przykładów można wymienić choćby tzw. skryptowy „przedzapłon”9 (np. sportowiec w sposób niewspółmierny do sytuacji wiele tygodni, czy wręcz miesięcy przed zawodami przeżywa w nich swoje uczestnictwo), czy skryptowe „wypalenie”10 (np. gdy zawodnik rezygnuje z kolejnej próby mimo posiadanych możliwości).

Posiadany skrypt jest jednym z najistotniejszych czynników określającym styl charakterologiczny jednostki, styl ten znajdując jednocześnie swój bardzo konkretny wyraz w ciele. Somatyczny obraz skryptu nosi w analizie transakcyjnej nazwę bioskryptu. Wskazuje bowiem – jak twierdzi Vincent Lenhardt11 - w jaki sposób energia życiowa jest kanalizowana i strukturalizowana, zarówno na poziomie psychicznym, jak i na poziomie ciała, a także jakie wzajemne relacje zachodzą między nimi. Stałe napięcia mięśni, charakterystyczne dla określonych problemów charakterologicznych, hamują swobodny przepływ energii tworząc tzw. wzorce zatrzymania, specyficzne „zbroje charakterologiczne”, aby użyć znanego w bioenergetycznej psychoterapii terminu, blokady te są widoczne w specyficznych zniekształceniach, czy raczej swoistościach sylwetki ciała oraz motoryki.

W prezentowanych poniżej odmianach charakteru, wykorzystujących typologię Stephena M. Johnsona12, postaramy się ukazać dominujące wzorce energetyczne i przejawy fizyczności jednostek reprezentujących określony typ charakterologiczny. Należy jednak wyraźnie podkreślić, że nie ma całkowicie czystych typów charakteru, tak jak nie ma dwóch bez reszty do siebie podobnych ludzi, można, co najwyżej stwierdzić, iż jedynie jeden z wzorców okazuje się zazwyczaj bardziej wiodący od innego. Najkrócej można powiedzieć tak - to właśnie kombinacja różnych wzorców charakterologicznych powoduje, iż bioskrypty są tak niepowtarzalne, jak niepotarzalni są ludzie. Jak również, że opisując poszczególne style charakterologiczne zajmujemy się tu klasyfikacją określonych nastawień obronnych a nie samych konkretnych ludzi.

* * *

Najbardziej pierwotnym wzorcem zatrzymania jest styl schizoidalny.Osobę obdarzoną tym stylem można określić mianem „Dziecka Znienawidzonego”. Etiologia wskazuje, że częstą przyczyną ukształtowania się tego typu charakteru jest bardzo wczesny lęk dziecka, które wyczuwa, iż matka nie chce jego obecności. Mogło się tak zdarzyć przykładowo w sytuacjach depresji matki, śmierci ojca, czy długotrwałego pobytu w szpitalu. Centralnym problemem dla takiej osoby jest: bezpieczeństwo i akceptacja w świecie. Najczęstsze decyzje skryptowe brzmią: „nie mam prawa istnieć”, „świat jest miejscem niebezpiecznym”, „gdybym przestał się kontrolować, to zabił bym kogoś lub siebie”, „wszystko jestem w stanie zrozumieć intelektem”, „ulgę znajdę w innym świecie” itp.

Typowym zachowaniem jest unikanie ludzi oraz lęk w sytuacjach wymagających zaangażowania oraz zaufania do innych. Dostrzegalna jest nadmierna tendencja do intelektualizowania wszystkiego lub/i do spirytualizacji wszystkiego. Osoby takie znajdują swoje miejsce w życiu wtedy, gdy wykonują pracę nie wymagającą zaangażowania w relacje z innymi ludźmi. Można powiedzieć, że idealną pracą dla schizoida byłaby praca latarnika. Gdy patrzymy na taką osobę odnosimy często wrażenie, iż jej dewizą jest stwierdzenie: „ samo życie zagraża mojemu życiu”.

Bioskrypt ( tzw. „fragmentaryczny”) ujawnia: charakterystyczną fragmentaryzację (swoiste „pokawałkowanie”) poszczególnych części ciała, oddzielenie ich od siebie. Bywa tak, że ujawnia się niezgodność między dwoma połowami ciała, wygląda to tak, jakby nie należały do tej samej osoby. Brak tu harmonii i spójności np. ręce wykonują inne czynności niż reszta ciała. Czasem talia jest tak wąska, że wydaje się przepoławiać ciało. Głowa w charakterystyczny sposób oddzielona jest od korpusu, gdyż główny obszar napięć leży u podstawy czaszki, nosi to w języku psychoterapii bioenergetycznej nazwę „stryczka”. Twarz jest z reguły maskowata i nie wyrażająca wielu emocji, oczy są bez wyrazu, puste, nieobecne lub zalęknione, dostrzegalne jest wyraźne napięcie wokół mięśni ocznych. Występuje też nadmierne napięcie karku i twarde mięśnie brzucha. Ciało jest z reguły wąskie i skurczone, choć w przypadkach, gdy w osobowości dostrzegamy cechy paranoidalne, sylwetka jest pełniejsza o bardziej atletycznym wyglądzie.

* * *

Jako drugim typ charakterologiczny bywa wymieniany styl oralny.

Jest to w języku analizy transakcyjnej „Dziecko Zaniedbane”. Etiologia wskazuje tu na doświadczenie przez dziecko matki, jako osoby nieobecnej, nie zaspokajającej potrzeb i nie przekazującej satysfakcji z życia. Często są to osoby z rodzin z problemami socjalnymi, psychicznymi czy alkoholowymi. Stąd też, centralnym problemem osoby o oralnym stylu charakterologicznym są: potrzeby. Decyzje skryptowe brzmią tu najczęściej: „niczego nie potrzebuję”,„wszystko osiągnę samodzielnie”, „odnajduję sens swojego życia w dawaniu”, „moje potrzeby są tak wielkie, że gdybym je ujawnił – przytłoczyłbym innych”,czy „gdybym ujawnił swoje potrzeby – inni odrzuciliby mnie”.

Zachowanie osoby oralnej cechuje ujawniająca się chroniczna depresja (dystymia), zapadanie na liczne choroby dające usprawiedliwianie dla otrzymywania wsparcia emocjonalnego od innych, ciągłe poświęcanie się dla innych i nie dbanie o własne potrzeby. Brak zdolności czerpania przyjemności z życia (ahedonia). Są to często osoby wykonujące zawody wymagające oddania i poświęcenia, nie zawsze są to duchowni, lekarze, psycholodzy czy nauczyciele. Równie dobrze może to być przykładowo sekretarka pozostająca nieustannie po godzinach w pracy.

Bioskrypt (tzw. „potrzebujący”) osoby oralnej charakteryzuje się długim i słabo umięśnionym ciałem. W jakimś sensie jest on podobny do bioskryptu schizoidalnego, z tym jednak, że nie znajduje się w tak silnym skurczu wszystkich grup mięśniowych . Zauważalna jest pewna niedojrzałość wyglądu. Niedorozwój najlepiej widoczny jest w umięśnieniu rąk i nóg, które czasem sprawiają wrażenie wrzecionowatych czy sprawiają wrażenie jakby nie były zdolne utrzymać całego ciała. Dostrzegalna jest także sztywność kończyn, co szczególnie widoczne jest w zablokowanych kolanach. Stopy są cienkie i wąskie. Bez trudu, przy odrobinie fantazji można wyobrazić sobie tę osobę jako dziecko. Charakterystyczna jest też skąpość owłosienia. Oczy wyrażają jak gdyby błaganie a usta pragnienie. Cała energia skoncentrowana jest na układzie: usta – krtań – żołądek. Oddychanie jest płytkie ze względu na niski poziom energetyczny osobowości. Prawdopodobnie deprywacja na poziomie oralnym obniżyła siłę odruchu ssania.

* * *

Styl symbiotyczny wyraża się poprzez „Dziecko Zawłaszczone”.

Wiele wskazuje na to, że przyczyną ukształtowania się tego typu wzorca charakterologicznego jest brak gotowości rodziców do akceptacji psychologicznego oddalenia się dziecka i jego własnego rozwoju. Zostało zablokowane naturalne dziecięce „nie”. Wczesnodziecięce decyzje skryptowe brzmią tu najczęściej: „bez ciebie jestem nikim”, „ty wiesz, co ja mam robić” czy „nie będę szczęśliwy, jeśli ty nie będziesz szczęśliwa”. Skutkiem takiej sytuacji jest deficyt we właściwie funkcjonowaniu self przejawiający się czasem wręcz zaburzeniami tożsamości. Osoba taka na pytania o własne preferencje najczęściej odpowiada, że nie wie. Nie wie co ma czuć, co ma myśleć, co ma wybrać itp. Można powiedzieć, że jej własny wewnętrzny „świat wyborów” jest jak gdyby uszkodzony. Jednocześnie wykazuje skrajne przywiązanie do innych i każda autonomia jest tu ogromnym zagrożeniem. Centralnym problemem psychologicznym jest więc : relacja. Jednostka o tym stylu charakteru czuje się odpowiedzialna za samopoczucie innych (np. rodziców, zwierzchnika, nauczyciela itp.). Gdy jest dorosła najczęściej nie zakłada własnej rodziny, tylko zostaje na starość z własnym rodzicami stając się tzw. starą panną lub starym kawalerem.

Bioskrypt ( tzw. „zatrzymany” ) znamionuje pewna nieruchomość motoryki. Wyraźne jest powstrzymywanie oddechu. Czasem dostrzegalne jest utrzymywanie się nierozwiniętego i nieukształtowanego ciała. Niektóre osoby z tego rodzaju bioskryptem maja tendencję np. do objadania się.

* * *

Kolejnym wzorcem jest styl narcystyczny. Transakcjonaliści określają jednostki wykazujące ten typ charakteru jako „Dziecko Wykorzystane”. Etiologia wskazuje bowiem, że rodzice nie przyjmowali w sensie emocjonalnym dziecka takim jakie jest. Było, albo za małe, albo za duże, albo za bardzo bezradne, albo za bardzo samodzielne, albo za ładne albo za brzydkie itp. Najkrócej można powiedzieć, że rodzice, albo idealizowali dziecko i chcieli, aby było kimś „więcej niż jest” lub przeciwnie deprecjonowali dziecko i wtedy chcieli, aby było kimś „mniej niż jest”; lub – co się równie często zdarza – jedno i drugie. Jego rzeczywista ludzka wartość, wielkość i wrażliwość nie znajdowała u rodziców wsparcia oraz akceptacji. Dziecko było więc używane (wykorzystane) do odzwierciedlania osoby rodzica, zwiększania jego własnej wartości, spełniania ambicji i ideałów rodzicielskich. Narcystyczni rodzice wychowują z reguły narcystyczne dzieci, stąd: pojęcie dziecka wykorzystanego. Centralnym problemem charakterologicznym staje się wówczas: poczucie własnej wartości. W zapisie skryptowym odnaleźć można następujące stwierdzenia: „muszę być kimś wyjątkowym”, „osiągnę wszystko bez wysiłku”, czy też: „jestem wielki, albo nie jestem nikim”.

Życie osób narcystycznych przebiega pod ciągła presją sukcesu, osiągnięć lub nieustannej biegunowości: własna wartościowość – skrajna bezwartościowość. Kontakt z tymi osobami stwarza odczucie, że obcujemy z kimś nieprawdziwym i nieautentycznym. Człowiekiem, który nadmiernie idealizuje innych lub nadmiernie innych dewaluuje. Ma tendencję do manipulacji, braku empatii, uprzedmiatawiania, roszczeniowości oraz rywalizacji.

Bioskrypt stylu narcystycznego (tzw. „przemieszczony”) posiada dwie odmiany. Pierwszy charakteryzuje się nieproporcjonalna sylwetką, gdzie górna część ciała jest wyraźnie dominująca nad dolną, sprawia wrażenie nadmuchanej i koresponduje z rozdmuchanym obrazem siebie (mówimy wówczas o typie „dominującym”). Można zauważyć, że szczyt całej „konstrukcji” jest nazbyt ciężki i usztywniony, a dolna część ciała jest węższa i może wskazywać słabość charakterystyczną dla stylu oralnego. Drugi (nazywany typem „uwodzącym” lub „podminowanym”), przeciwnie, charakteryzuje się tym, że korpus jest słabo rozwinięty, ujawnia się duża elastyczność w talii i biodrach. Plecy są nadmiernie giętkie. Miednica jest ruchliwa i często wysunięta do przodu. Spojrzenie osoby narcystycznej ma charakter kontrolujący i badawczy.

* * *

Styl masochistyczny13 znamionuje „Dziecko Pokonane”. Dziecięca wola była tu uporczywie i inwazyjnie niszczona. Rodzice zmuszali dziecko do robienia rzeczy sprzecznych z jego aktualnymi potrzebami (np. było zmuszane do jedzenia) w zamian za miłość. Głównym problemem charakterologicznym jest tu więc: wolność. Zachowanie osoby masochistycznej wyraża ciągłe cierpienie, narzekanie i samopoświęcanie się i pragnienie bycia dobrym. Odnosimy często wrażenie, że czerpie ona jakieś trudno wytłumaczalną satysfakcję z bólu, znoju, poniżenia oraz bezwzględnego podporządkowania innym. Niejednokrotnie obserwowalne są również zachowania samoniszczące.

Wspomniane osoby wybierają często zajęcia, których inni świadomie unikają, posiada bowiem zdolność do ciężkiej pracy w wyjątkowo niesprzyjających warunkach.

Hasła skryptowe to: „nigdy się nie poddam” lub przeciwnie: „poddaję się”, „jeszcze wam pokażę”, „moje wycofanie, czy twoje niezaspokojenie bardziej zrani ciebie, niż mnie” itp.

Bioskrypt ( tzw. „obciążony”) ujawnia krępe i napięte, krótkie i masywne ciało, spłaszczone i zaciśnięte pośladki, wypchnięta do przodu miednica („pies z podwiniętym ogonem”) oraz krótką szyję. Silne napięcie w systemie trawiennym. Oczy bywają często przymrużone wyrażające złość lub cierpienie. Jest rzeczą charakterystyczną, choć nie do końca wyjaśnioną, że osoby masochistyczne posiadają większe od przeciętnej owłosienie ciała.

Powyższe style charakterologiczne określamy jako preedypalne, gdyż zostały ukształtowane, zgodnie z koncepcja psychodynamiczno-rozwojową14, przed trzecim rokiem życia dziecka. Pozostałe dwa wzorce charakteru kształtują się z reguły nieco później jako tzw. charakterologiczne style edypalne.

* * *

Styl histrioniczny, nazywany też zgodnie z wcześniejszą terminologią histerycznym jest wyrazem „Dziecka Uwiedzionego”. Rodzice wykorzystali naturalną seksualność dziecięcą dla własnych celów i potrzeb. Nie zawsze chodzi tu o dosłowną aktywność kazirodczą, częściej mamy do czynienia z pośrednimi formami uwodzenia. Jeśli dotyczy to dziewczynki (a takie przypadki są zdecydowanie częstsze), to pojawia się wówczas typowa rodzinna triangulacja: ojciec jest ciepły i uwodzący, matka zimna i odpychająca. Dziecko wyrastało więc w przekonaniu, że tylko jego walory płci dadzą mu rzeczywistą akceptację innych. Centralnym problemem charakterologicznym pozostaje więc: seksualność. Zachowanie osób histerycznych jest typowe.

Nadmierna pobudliwość emocjonalne oraz teatralność, czy raczej melodramatyczność w postępowaniu. Odnosimy czasem wrażenie, że jesteśmy uczestnikami jakiejś operetki, mydlanej opery, nigdy niekończącego się argentyńskiego serialu telewizyjnego. Wyraźna seksualizacja relacji z innymi, przy jednoczesnym jego zaprzeczaniu. Nieprzypadkowo są to osoby dotknięte różnorodnymi problemami seksualnymi (syndrom preorgazmiczny – trudności podniecenia, płytkość orgazmu, opóźniona ejakulacja itp.). Jeżeli jest to kobieta, to cechują ją nieuświadomiona wrogość do mężczyzn i rywalizacja z kobietami.

Płytkość emocji i myślenia. Myślenie jest nieprecyzyjne, mowa jest niejasna i występują trudności w utrzymaniu uwagi. Gdy „niebezpieczne myśli” utrzymywane są poza świadomością, ujawniają się tzw. konwersje, czyli bardzo charakterystycznie przemieszczone z psychiki problemy somatyczne. Obrazu całości często dopełnia typowe zjawisko: młoda dziewczyna wybiera sobie za partnera starszego mężczyznę lub obiektem (nieseksualnej w zapewnieniach) adoracji starszej pani staje się ksiądz lub lekarz .

Zapisy skryptowe brzmią: „moja wartość zależy od mojej atrakcyjności i seksualności”, „seks jest zły”, „rywalizacja jest zła”, „jeśli zacznę kochać, będę odrzucony lub zraniony” itp.

Bioskrypt (tzw. „wiotki”) ujawnia wyraźną giętkość i proporcjonalność ciała. Pewną uwodzicielskość w zachowaniu i motoryce. Gdy wystąpią wyraźnie cechy patologiczne pojawiają się problemy zdrowotne, które w kategoriach tradycyjnej medycyny trudno niejednokrotnie zidentyfikować.

* * *

Ostatnim omówionym tu wzorcem będzie styl obsesyjno-kompulsywny. Charakterystyczne dla tego stylu dziecko wewnętrzne nazywane jest „Dzieckiem Zdyscyplinowanym”. Etiologia wskazuje na dokładną, sztywną zdyscyplinowaną i trzymającą się ścisłych zasadach opiekę rodzicielską. Uczucia były spostrzegane jako złe i niestosowne. Osobę obsesyjno-kompulsywną znamionuje perfekcjonizm, rutyna, sztywność i dogmatyczność myślenia, natręctwa myśli, potrzeba autorytetu, skłonność do wydawania moralnych ocen i wypieranie uczuć. Żyje pod ciągłą presją oraz przymusem, że mogłaby robić rzeczy lepsze, jeszcze bardziej konieczne czy jeszcze bardziej słuszne. Stąd skłonność do okładania wielu spraw, aby później zrobić je jeszcze lepiej. To człowiek uległy wobec przełożonych i bezwzględny wobec poddanych. Tworzący nieustannie kłopoty, których pragnie uniknąć, a które później musi rozwiązywać. Często zamiast być osobą stanowczą jest uparta, zamiast być elastyczną jest nadmiernie uległa. Jego dewizą jest: kontrola i dyscyplina.

Hasła skryptowe wyrażają się stwierdzeniami: „muszę się kontrolować, gdyż mogę całkowicie stracić panowanie nad sobą”, „już nigdy nie popełnię kolejnego błędu”, „jestem wciąż nie taki” itp.

Bioskrypt ( tzw. „bez miłości” lub „sztywny”) osoby obsesyjno-kompulsywnej jest łatwo identyfikowalny. Sztywność ciała, nazywana jest w bioenergetycznej psychoterapii: „metalowym prętem”. Głowa uniesiona dumnie do góry. Napięcie w mięśniach długich i kręgosłupie. Silne naładowanie energetyczne we wszystkich peryferyjnych punktach ciała. Błyszczące oczy, dobrze zabarwiona skóra, żywość i gestykulacja w ruchach. Gdy jednak sztywność jest nasilona, następuje zmniejszenie powyższych cech pozytywnych: koordynacja i wdzięk ruchu są zmniejszone, oczy tracą swój blask, a skóra może przybierać kolor blady lub szarawy.

Powyższe szkicowe charakterystyki nie wyczerpują całości wiedzy na temat problematyki charakterologicznej, etiologii powstawania poszczególnych stylów, ani mechanizmów kształtowania się odpowiadających im skryptów, ani tym bardziej nie tworzą pełnego, wyczerpującego opisu poszczególnych bioskryptów. Są jedynie zaproszeniem do lepszego ich poznania.

Dla większej jasności należy jeszcze odwołać się do kwestii struktury osobowości. Struktura osobowości dotyczy trwałego zorganizowania rozmaitych elementów self, takich jak reakcje uczuciowe, impulsy, spostrzeżenia, myśli, czy reakcje cielesne. Stopień strukturalizacji osobowości może być różny, od wysokiego stopnia strukturalizacji, który objawia się określonym stylem charakterologicznym, po niski poziom rozwoju osobowości przejawiający się dezintegracją i ujawnianiem się zaburzeń psychicznych. Między tymi skrajnościami odnajdujemy nerwice charakteru, gdzie centralnym zagadnieniem pozostaje konflikt między różnorodnymi składowymi osobowości.

Najkrócej (dla mniej zaznajomionego z problematyka kliniczną czytelnika) można stwierdzić: ktoś o stylu charakterologicznym „taki jest”, mając zaburzenia osobowości „jemu jest z tym dobrze, innym jest z nim źle”, w nerwicy charakteru „ jest mu źle ze sobą”.

Każdy z nas ma więc, bardziej lub mniej ujawniający się poprzez bioskrypt, wiodący styl charakterologiczny, nieliczni jednak tylko (ci posiadający niższy stopień strukturalizacji osobowości) mają określone – bardzo typowe dla posiadanej konstelacji charakterologicznej – problemy natury psychologicznej.

Podsumowanie.

Czy to, co zostało napisane powyżej ma jakieś znaczenie dla nauczyciela kultury fizycznej ? Nie sposób nie udzielić tu odpowiedzi twierdzącej. Każdy człowiek posiada określony styl charakterologiczny, a raczej niepowtarzalna proporcję poszczególnych stylów. Charakter ujawnia się w ciele poprzez typowe wzorce zatrzymania energetycznego. Są one łatwo identyfikowalne w wyniku obserwacji. Poprzez określony charakter ujawnia się również ciągły proces integracji ciała i psychiki. W pełni ukształtowana osoba funkcjonuje na dwóch dopełniających się i warunkujących wzajemnie poziomach: somatycznym i psychicznym. Chodzi tu o integrację dwóch niejako przeciwstawnych sposobów ujawniania się natury człowieka, gdzie żaden nie powinien zdobywać prymatu nad innym. Swoista nadagresywność współczesnego świata - jak twierdzi Aleksander Lowen15 - jest w prostej linii skutkiem zaburzenia się tego rodzaju harmonii. Nastawiając się na manipulację i eksploatację zatracamy ten naturalny zmysł równowagi. Pozwalamy, by psychika pokonała nasze ciało, by wiedza posłużyła dyskryminacji i dyskredytacji mądrości płynącej z ciała.

Możemy też przecież mieć do czynienia ze zjawiskiem odwrotnym. Nie tak rzadkim wszak u przedstawicieli zawodów nastawionych głównie na wymiar cielesny naszego funkcjonowania (lekarzy, czy nauczycieli kultury fizycznej właśnie). Są oni skłonni widzieć ciało, a nie umieją lub nie chcą dostrzec również niepowtarzalności ludzkiej psychiki.

Zaburzenia powstają wówczas, gdy w odniesieniu do jednostki, oba aspekty pozostają w konflikcie, gdy ograniczeniu ulega możliwość zaspokajania potrzeb własnych i potrzeb innych ludzi. Napięcia mięśniowe blokują efektywny kontakt ze światem zewnętrznym. Wzorce zatrzymania, czy też chroniczne napięcia mięśniowe, blokują naturalny przepływ impulsów – pochodzących mówić językiem analizy transakcyjnej z naszego Dziecka Spontanicznego – zagrażając efektywnemu funkcjonowaniu człowieka, jej optymalnym relacjom ze środowiskiem. Z kolei warunki powstające w ciele budują nasz obraz siebie, sposób myślenia, percepcji świata, kształtowanie się postaw i przeżywanie określonych emocji.

Wydaje się, że nauczyciel kultury fizycznej, jak żaden inny, ma możliwość obserwacji swoich podopiecznych w wymiarze ich ciała, w wymiarze sylwetki, ruchu i wysiłku. Ciała poddanego różnym zadaniom i ćwiczeniom. Wiedza na temat bioskryptu daje niepowtarzalną sposobność wglądu w strukturę charakterologiczną uczniów i dostosowania swoich oddziaływań do tej wiedzy. Rozumienia wielu istotnych zjawisk i procesów zachodzących w zespole sportowym. Jego działania mogą być bardziej świadome i twórcze, nastawione na rozwój, samorealizację i samowychowanie. Mogą również zapobiegać wielu sytuacjom trudnym w procesie wychowania fizycznego, treningu, czy rekreacji. Nauczyciel kultury fizycznej może znaleźć często odpowiedź na najprostsze, ale jednocześnie niezwykle istotne dla jego profesji pytania: dlaczego moi podopieczni zachowują się tak a nie inaczej ? Dlaczego określone ćwiczenia sprawiają tyle trudności pewnym uczniom, aby innym nie nastręczały najmniejszych kłopotów ? Dlaczego dany uczeń przejawia tyle oporu i niechęci wobec danych ćwiczeń, inne wykonuje natomiast chętnie i bez trudności ? Dlaczego czasem tak wiele niepotrzebnych napięć i konfliktów w zespole ? Bioskrypt daje możliwość wglądu w indywidualne cechy psychicznesportowca. Nie sposób nie zauważyć, że wiele znaczących sukcesów polskich sportowców wynika z udziału profesjonalnych psychologów w ich treningu.

Dobitnie ujął to Adam Małysz, mistrz świata w skokach narciarskich, mówiąc w jednym z prasowych wywiadów o roli psychologa reprezentacji dra Jana Blecharza: „Właśnie na górze skoczni potrzebny jest ktoś, kto nas przygotuje psychicznie do skoku, uspokoi. Kto nie pozwala myśleć o tym, co się stanie, jak zepsujemy skok, jak przegramy. Każdy o tym myśli, tylko nie każdy ma doktora Blecharza, który działa jak balsam. Nie mogę zdradzić tematu rozmów, powiem tylko, że doktor Blecharz inaczej rozmawia z Wojtkiem Skupieniem, inaczej z Robertem Mateją, a inaczej ze mną. Jesteśmy przecież innymi ludźmi.”16

Dla nauczyciela wychowania fizycznego przykładowo może być ważne: dlaczego Marek nie radzi sobie w grach zespołowych, a jest tak sprawny i efektywny, gdy ćwiczy sam ? Czy odpowiedzi nie powinniśmy szukać w wyraźnie schizoidalnym stylu jego charakteru, czy gdzie indziej ? Czy to tylko czysty przypadek, że oralna w swym zaspokajaniu potrzeb Monika gra znacznie lepiej w pomocy, niż w ataku, czy obronie ? Czy jej miejsca w zespole nie powinniśmy dostosować do jej właściwości psychicznych ? Czy kłopoty Łukasza w drużynie nie wynikają czasem z jego symbiotyczności, braku umiejętności określenia granic psychologicznych między nim a innymi ? Czy to, że Sylwia nieustannie manipuluje innymi, jest osobą nie rozumiejącą potrzeb pozostałych uczniów, ze wszystkimi nieustannie rywalizuje, nie potrafi współdziałać i najważniejszy jest dla niej jej własny wynik, a nie rezultat zespołu, nie wynika czasem z narcystycznych cech jej osobowości ? Czy ciągle narzekający na wszystko Jacek nie jest zbytnio masochistyczny ? Czemu podejmuje się zadań, które inni unikają ? Czy uwodząca wszystkich (czasem również trenera), robiąca z każdych zawodów swoisty teatr z własną osobą w głównej roli Kasia nie zawdzięcza, to czasem swojej histroniczności ? Czy wreszcie sztywny i perfekcyjny w swych ruchach Artur w typowy sposób dla osobowości obsesyjno-kompulsywnej nie stwarza sam wielu niepotrzebnych problemów, które później i tak sam musi rozwiązywać ?

Powyższe przykłady mogą sprawiać wrażenie banalnych i być może niewiele znaczących, określają one jednak w sumie jakość oraz atmosferę relacji nauczyciela kultury fizycznej i jego uczniów. Decydują czym tak naprawdę w ostatecznej konsekwencji jest niepowtarzalne spotkanie mistrza i jego adeptów oraz ich wzajemnych osobowości.


1 w terminie tym mieszczę zarówno szkolnych nauczycieli wychowania fizycznego, jak i trenerów, instruktorów

sportowych, rehabilitantów, specjalistów zajęć korekcyjno-wyrównawczych, czy liderów oraz animatorów

wszelkich form kultury fizycznej, rekreacji i promocji zdrowia.

2 pragnę podkreślić, że używany tu termin „bioenergetyka” nie jest tożsamy z potocznym rozumieniem pojęcia

„bioenergoterapeuta” dla określania osoby stosującej naturalne, niekonwencjonalne, a niejednokrotnie

kontrowersyjne metody leczenia; psychoterapia bioenergetyczna jest jednym z kierunków uznanej naukowej

psychoterapii.

3 za: Harris T.A., W zgodzie z sobą i z tobą. Praktyczny przewodnik po analizie transakcyjnej. PAX.

Warszawa 1987, s. 17-25

4 Lenhard V., Bioscripts. [w:] Transactional Analysis. The State od the Art. (red.) E. Stern. Foris Publications

1994, s. 89-106.

5 Berne E., „Dzień dobry”... i co dalej ? REBIS. Poznań 1998. s. 489

6 tamże. s. 141.

7 tamże. s. 55-56.

8 tamże. s. 132

9 przedzapłon jest to okres, w którym zbliżające się wydarzenie zaczyna wywierać niezależny wpływ na zachowanie jednostki.

10 wypalenie definiowane jest jako czas, w którym określone wydarzenie z przeszłości wpływa na zachowanie jednostki.

11 Lenhard V., Bioscripts. op. cit.

12 Johnson S., Style charakterologiczne. Zysk i S-ka. Poznań i inne pozycje tego autora.

13 masochizm ma tu charakter psychologiczny a nie seksuologiczny.

14 Johnson S.M. op. cit.

15 Lowen A., (1991) Duchowość ciała. Agencja Wydawnicza J.Santorski & Co.Warszawa.

Lowen A., (1995) Narcyzm zaprzeczenie prawdziwemu Ja. Agencja Wydawnicza J.Santorski & Co.

Warszawa.


16 Rzeczpospolita z 19 listopada 2001.